Blog

Kadyks. Hiszpania. Październik 2015

Dawno, dawno temu będąc jeszcze dzieckiem obejrzałem zupełnie niezrozumiały, aczkolwiek już wówczas fascynujący film "Rękopis znaleziony w Saragossie" Wojciecha Hassa. Konstrukcja opowieści opartej na prozie Potockiego ma strukturę, jak to się wiele lat później dowiedziałem - szkatułkową. W jednej z owych szkatułek . . .

Sagres, Październik 2013

Sagres - region Algarve. Portugalia

Miasteczko położone 6 km od Przylądka Św. Wincentego. Liczy 1939 mieszkańców.

Za sprawą infanta Henryka Żeglarza powstała tam szkoła kartografii i astronomii, która jest uznawana za pierwszą akademię morską świata.

Jak pisał Kurt

Jak pisał Vonnegut - zwycięstwo to kwestia organizacji - nie ma więc powodów by zastępy anielskie miały przegrywać z piekielnymi - by dobro znikało pod ciosami zła, by miernota pasała się na wielkości polach.

Piwo. Wino. Wódka

Półwysep Troia. 2012

Miejscowość na półwyspie Troia położona nad brzegiem rzeki Sado, którą najprościej odwiedzić po 15-minutowym rejsie promem odpływającym z portu w Setúbal. To jedno z najpiękniejszych miejsc do leniwego, słonecznego odpoczynku. Kilometry szerokich plaż, ciepła,płytka i czysta woda oraz zdecydowanie mniejsza ilość turystów niż w bardziej znanych kurortach czyni tę miejscowość rajską oazą spokoju.

Porto Portugalia. 2012

Porto i rzeka Douro

Nazwa miasta pochodzi z czasów rzymskich - była tu wówczas osada Portus Cale - co z czasem zaczęło dotyczyć obszaru znacznie szerszego i w końcu stało się zaczątkiem nazwy Portugalia (Portucale).

Gdzie ziemia się kończy . . .

Cabo da Roca - najdalej położony na zachód przylądek Europy


Miejsce, które przez wiele stuleci uchodziło za niemalże koniec świata dopóki Kolumb, podróżujący po bezkresnym oceanie nie odkrył dla Europy, że istnieją jeszcze inne ziemie. Przylądek Cabo da Roca - "Miejsce, gdzie ziemia się kończy, a morze zaczyna" jak pisał portugalski poeta Luís de Camões wznosi się ponad 140 metrów nad poziom oceanu.

Więcej niż zazwyczaj

Czerwiec wyszedł mi z trzewi jak czerwone wino co rozpala mą twarz, ale nie rozpala już tego drżenia, które widać - nie było mi dane raz na zawsze.

W dniu urodzin . . .

W dniu swych urodzin chcę być jak Kung Fu Panda - jedynka i dwójka, której nie oglądałem. Tajemny składnik, którego nie ma czyni z wioskowego fajtłapy mistrza walk wszelakich, co jednak nie zmienia jego przyjaznej innym natury. W tym dniu żałuje, że życie nie jest jak historia motoryzacji. 

Pięć przed dwunastą

Nigdy nie dostałem skórzanej kurtki od Davida, ale myślę, że dziś i tak bym jej nie nosił. Dziw jednak bierze, że mając 27 lat - raz włożywszy kurtkę zdjąłem ją trzy lata później gdy kołnierz zupełnie się przetarł.
Nie znałem nigdy Davida z wiersza o'Harry, ale jego imię na zawsze wpisane będzie w pamiętny początek . . . Już prawie wcale nie zauważamy księżyca . . . 

ZACH

I znów spotykamy się sam na sam. Ja i Zach.

Ile w tym intymności?  Ja poznaję go - on mnie nie zna i nigdy nie pozna.A jednak jest między nami nić, którą tworzę skrupulatnie każdego wieczora gdy zakładam słuchawki na uszy i nic - oprócz dźwięków muzyki i jego nostalgicznego głosu już do mnie nie dochodzi.

Lizbona. Wrzesień 2010

Położona na wzgórzach Lizbona to miasto niezwykłe. Usytuowane niczym antyczny  amfiteatr, w którym widownia zasiada na wzgórzach, a aktorzy występują nad brzegami Tagu.

Paryż. Maj 2010

Celtyckie plemię Paryzjów zasiedliło tereny dzisiejszego Paryża około III w. p.n.e. Kolebką miasta była prawdopodobnie wyspa Île de la Cité na Sekwanie - tam gdzie dziś stoi katedra Notre-Dame.

Fotografia jest . . .

Fotografia jest komplementarna. Zapewne jak i każda inna działalność człowiecza. Co zatem się na nią składa?

Rzym. Marzec 2010

Stolica świata - Caput Mundi. Tak swoje miasto postrzegali mieszkańcy w czasach starożytnych. 2700 lat historii - od mitycznego Romulusa i Remusa przez Piotra i Pawła,  przez stolicę Państwa Kościelnego, stolicę Zjednoczonego Królestwa po stolicę Republiki. Nowoczesne i żywe miasto, w którym na każdym kroku czuje się powiew przeszłości.

Dla takich chwil . . .

Dla takich chwil warto żyć - pomyślałem gdy zmiksowany dźwięk trąbki, w towarzystwie niezwykłej gitary i równie niezwykłej perkusji wypełnił przestrzeń kościoła św. Mateusza. Molvaer - Nils Petter zresztą - bo o nim tu mowa - dał koncert niezwykły - a ja dałem się unieść pokonując opór czasu i przestrzeni. Co właściwie sprawia, że ta muzyka - podobnie zresztą jak i Garbarka jest tak mi bliska? Tak chwilę rozmawialiśmy - fiordy, kraniec średniowiecznego świata - puste przestrzenie… Ale czy one uczyniły tę muzykę tak niezwykłą? Czy jest jakiś skandynawski epos, który zapładnia co bardziej wybitne umysły i pomaga im wyrażać wieczność w garstce dźwięków, czy filmowych klatek?

2002 06 03

2002 06 03

 

Za chwil kilka nie będzie już gwiazd

choć nie o nie tu chodzi

nie będzie mroków nocy

choć te nie przerażają już mnie

Księżycu, mój sprzymierzeńco